niedziela, 23 marca 2014

Wracam

Jestem, żyję, mam się lepiej. Szlachetne zdrowie w końcu powraca, więc czas nadrobić zaległości w kuchni. Cudowna odmiana po bezczynnym leżeniu w łóżku. Do tego żal serce ściska, że tak pięknie za oknem, a ja nie biegam. W tej sytuacji plan pyknięcia 200 km do końca marca stanął pod znakiem zapytania. Jednak nie daję za wygraną i jak tylko względy zdrowotne pozwolą, w przyszłym tygodniu ostro biorę się w garść. A dziś moja wersja czerwonego pesto z roszponką, nerkowcami i kuskusem. Polecam!  


Kuskus z czerwonym pesto
i roszponką

Składniki:

- 100 g kuskusu,
- 180 g suszonych pomidorów,
- 100 g parmezanu,
- 100 g nerkowców,
- 2 ząbki czosnku,
- 80 g oliwy,
- 50 g roszponki,
- szczypta ostrej papryki,
- sól i pieprz (do smaku).

Kuskus zalać wrzącą wodą, odstawić pod przykryciem do napęcznienia.
Pomidory, parmezan, nerkowce, czosnek, oliwę i roszponkę zblendować, doprawiając do smaku solą i pieprzem. Podawać bezpośrednio po przygotowaniu z kuskusem oprószonym ostrą papryką i skropionym dodatkową porcją oliwy.

*Z podanych składników zrobiłam 2 porcje. 













niedziela, 2 marca 2014

Na lekko

Moc kalorii w Tłusty Czwartek? Ja tym razem symbolicznie, bo jedynie 7 pączków. Wiem, wiem niektórzy właśnie łapią się za głowę czytając te słowa, ale w zestawieniu z moim ubiegłorocznym rekordem, czyli 14 zjedzonymi pączkami to naprawdę żaden wyczyn. Dziś jednak naszła mnie ochota na coś lżejszego, a w takiej sytuacji połączenie ryżu z gotowanymi warzywami zawsze się sprawdza...     


Trójkolorowy ryż z warzywami 

Składniki:

- 100 g trójkolorowego ryżu (mieszanka ryżu białego, czerwonego i dzikiego),
- 100 g mrożonej marchewki z groszkiem,
- 50 g mrożonej fasolki szparagowej (zielonej),
- 1-2 łyżki natki pietruszki (posiekanej),
- 1-2 łyżki wędzonego sera (tartego),
- sól i pieprz (do smaku).

Marchewkę, groszek i fasolkę szparagową ugotować - odcedzić i chwilę przestudzić. Połączyć z ugotowanym ryżem, natką pietruszki, wędzonym serem, doprawić do smaku solą i pieprzem. Serwować bezpośrednio po przygotowaniu.

*Ryż podałam z pieczonym indykiem wcześniej natartym czosnkiem, czubrycą i rozmarynem. 








 

niedziela, 23 lutego 2014

Wind of change

Wystarczyło kilka dni ciepła, trochę słońca i od razu wstąpiła we mnie nowa energia. Duża w tym zasługa wiosny, która zadomowiła się u nas na dobre. Dodatkowo po dłuższej przerwie przeprosiłam się z jogą. Znamienne, że głowa nie pamięta niektórych asan, za to ciało tak szybko je sobie przypomina… Dzisiejsze śniadanko doskonale wpisuje się w panującą aurę. Jajka w kokilkach podane z rzeżuchą, rzodkiewką i pajdą świeżo upieczonego chleba orkiszowego. Prosto i smacznie - tak, jak najbardziej lubię. I jeszcze jedno; cieszę się, że wiatr przemian zawiał u naszych wschodnich sąsiadów. Oby przyniósł Ukrainie zmiany na lepsze!


Wiosenne jajka w kokilkach 

Składniki:

- 2 kromki pieczywa (dałam chleb orkiszowy),
- 2 plasterki wędzonej szynki,
- 2 jajka,
- 1 łyżka siekanego szczypiorku,
- kilka rzodkiewek,
- garść kiełków rzeżuchy,
- sól i pieprz (do smaku).

Pieczywo rozwałkować, włożyć na spód wysmarowanych masłem kokilek. Na każdej kromce ułożyć plaster szynki, do środka wbić po jajku. Oprószyć solą i świeżo zmielonym pieprzem, wierzch posypać szczypiorkiem. Zapiec w 200 st. C przez ok. 15-20 min. aż zetną się jajka. Podawać na ciepło z dodatkiem kiełków rzeżuchy i rzodkiewką.

*Proporcje składników na 2 kokilki.









 

niedziela, 16 lutego 2014

Gorączka złota

Złoty staje się powoli naszym kolorem narodowym. Mowa oczywiście o polskim dorobku medalowym w Soczi. Miło było popatrzeć, jak Justyna Kowalczyk deklasuje rywalki na 10 km. Jeżeli nasza biegaczka wyczynia takie cuda ze złamaną stopą, to Norweżki powinny poważnie rozważyć odstawienie leków na astmę. Natomiast pierwszy konkurs w skokach narciarskich można podsumować krótko: Kamil Stoch i długo, długo nikt... Do tego mina Holendra po zwycięstwie Bródki - bezcenny widok. A dziś trzymam kciuki za naszą licealną koleżankę Katarzynę Bachledę-Curuś. Powodzenia Kasiu i niech ci się dobrze jedzie!!!   

  
Cytrynowe ptasie mleczko 

Składniki:

- 1 galaretka cytrynowa,
- 250 ml przegotowanej wody,
- 250 ml mleka skondensowanego (niesłodzonego),
- szczypta kurkumy,
- 2-3 łyżki prażonych orzeszków ziemnych (niesolonych).

Galaretkę rozpuścić w przegotowanej wodzie – odstawić, aż zacznie tężeć. Mleko ubić na sztywno powoli wlewając tężejącą galaretkę. Dodać szczyptę kurkumy. Przelać do pucharków, z wierzchu posypać posiekanymi orzeszkami, odstawić do zastygnięcia.

*Mleko powinno być wcześniej mocno schłodzone.
*Z podanej ilości składników wyszły mi 4 duże pucharki.











niedziela, 2 lutego 2014

Fetowanie

Jeśli chodzi o połączenie miodu z serami, to zwykle dodaję go do klasycznego twarogu. Ponieważ miałam w lodówce kawałek fety, tym razem postanowiłam przetestować wariant z orzechami i olejem rydzowym. Efekt? Genialne połączenie smaków słonych, słodkich z nutką ostrości. Jak dla mnie trafione w punkt!


Miodowo-orzechowa feta
z olejem rydzowym 

Składniki:
 
- 120 g fety,
- 1 łyżka miodu (dałam wielokwiatowy),
- 2 łyżki oleju rydzowego,
- 1-2 łyżki prażonych orzechów włoskich (grubo siekanych),
- świeżo mielony pieprz.

Miód utrzeć z olejem rydzowym na gładką konsystencję. Pokrojoną w plastry fetę ułożyć na talerzu, posypać uprażonymi orzechami, obficie polać zalewą miodową. Całość oprószyć świeżo zmielonym pieprzem, podawać bezpośrednio po przygotowaniu.  











A poniżej wczorajsze widoki z Połoniny Wetlińskiej:








niedziela, 26 stycznia 2014

Na rozgrzewkę

Ale mrozik! Sorry taki mamy klimat, jak genialnie orzekła pani minister :) Nie zrażona drastycznym spadkiem temperatury wyszłam wczoraj pobiegać. Gdzieś w połowie trasy nieco zwątpiłam, bo smagające po twarzy drobinki lodu mocno dawały się we znaki. Do tego kopny śnieg utrudniał poruszanie. Tempo, a w zasadzie jego brak okrutnie mnie zmęczyło. Jednak miny przechodniów w stylu „jak można biegać w taką pogodę???” – BEZCENNE... A dziś zamarzyłam o grzańcu. Oczywiście bezalkoholowym. Zresztą jako posiadaczka tzw. słabej głowy staram się unikać mocnych trunków. Gwarantuję, że wariant bez procentów rozgrzewa równie skutecznie jak tradycyjny, a jest od niego o wiele zdrowszy. 

 
Grzaniec bezalkoholowy 

Składniki:
 
- 500 g jabłek,
- 500 g świeżego ananasa,
- 3-4 cm kawałek świeżego imbiru,
- 1 cytryna,
- 1 laska cynamonu,
- 2-3 gwiazdki anyżu,
- 1 łyżeczka goździków,
- 1 łyżeczka ziaren kolendry,
- 1 łyżeczka cynamonu,
- szczypta pieprzu Cayenne,
- 150 ml soku malinowego.

Sparzoną cytrynę i obrany imbir pokroić w plastry. Włożyć do garnka z pokrojonymi na kawałki jabłkami, ananasem, laską cynamonu i pozostałymi przyprawami – zalać wodą do poziomu zakrywającego owoce. Gotować pod przykryciem przez ok. 20 min. Zdjąć z ognia i odstawić na kilka minut. Dodać sok malinowy, podawać bezpośrednio po przygotowaniu.  










A poniżej zima przedwieczorną porą: