niedziela, 23 lutego 2014

Wind of change

Wystarczyło kilka dni ciepła, trochę słońca i od razu wstąpiła we mnie nowa energia. Duża w tym zasługa wiosny, która zadomowiła się u nas na dobre. Dodatkowo po dłuższej przerwie przeprosiłam się z jogą. Znamienne, że głowa nie pamięta niektórych asan, za to ciało tak szybko je sobie przypomina… Dzisiejsze śniadanko doskonale wpisuje się w panującą aurę. Jajka w kokilkach podane z rzeżuchą, rzodkiewką i pajdą świeżo upieczonego chleba orkiszowego. Prosto i smacznie - tak, jak najbardziej lubię. I jeszcze jedno; cieszę się, że wiatr przemian zawiał u naszych wschodnich sąsiadów. Oby przyniósł Ukrainie zmiany na lepsze!


Wiosenne jajka w kokilkach 

Składniki:

- 2 kromki pieczywa (dałam chleb orkiszowy),
- 2 plasterki wędzonej szynki,
- 2 jajka,
- 1 łyżka siekanego szczypiorku,
- kilka rzodkiewek,
- garść kiełków rzeżuchy,
- sól i pieprz (do smaku).

Pieczywo rozwałkować, włożyć na spód wysmarowanych masłem kokilek. Na każdej kromce ułożyć plaster szynki, do środka wbić po jajku. Oprószyć solą i świeżo zmielonym pieprzem, wierzch posypać szczypiorkiem. Zapiec w 200 st. C przez ok. 15-20 min. aż zetną się jajka. Podawać na ciepło z dodatkiem kiełków rzeżuchy i rzodkiewką.

*Proporcje składników na 2 kokilki.









 

28 komentarzy:

  1. Ja też już czuję wiosnę i chętnie bym się pożywiła takimi wiosennymi jajkami :-) ps. joga cieszy się, że się z nią przeprosiłaś :-) Obyś przeprosiła się na stałe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Joasiu! Przerwa była zdecydowanie za długa :)

      Usuń
  2. rany, i u mnie w ten weekend jajko w kokilce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu, chętnie zasiadłabym do tak pysznego śniadania. Wiosnę czuć i widać u Ciebie na talerzu również :) Pięknie i smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny "śniadaniowy" pomysł:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiosna w powietrzu i wiosna na talerzu, super! ;)
    Zapraszam do mnie http://gotowaniena102.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloga odwiedziłam - prezentuje się bardzo smacznie :)

      Usuń
  6. bardzo apetycznie :) aż chce się jeść!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiosennie i pysznie. Dziś było naprawdę słonecznie, takie śniadanie idealnie otwiera piękny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne te jajka w kokilkach, narobiłaś mi smaku :) Wiosna coraz śmielej wkracza na salony... od razu jest piękniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, choć mi w tym roku trochę za mało było takiej "prawdziwej" zimy :)

      Usuń
  9. Takie jajka w kokilkach zamierzam zrobić już od dawna, chyba w końcu zrobię, bo Twoje smakowite zdjęcia mnie bardzo zmotywowały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj Gosiu! Polecam też wariant z podduszonym szpinakiem i czosnkiem :)

      Usuń
  10. :) Heloł! No i już wiem na co wykorzystam 4 zakupione jesienią kokilki ("A to nam po co..?" "Noooo, zobaczysz, potrzebne i już!") A do rzeszuszki ckni mi się i owszem;)) Ładnie u Ciebie - zostaję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć - dziękuję :)

      Usuń
  11. Też mam nadzieję na zmiany u naszych Sąsiadów...
    a co do jajek, to wyglądają świetnie, chętnie bym takie zrobiła, ale wciąż czekam na moje zamówione kokilki, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście polecam kokilki, a sama mam w planach pokusić się o przygotowanie w nich sufletu serowego :)

      Usuń
  12. Mmm, wygląda przepysznie a że jajka uwielbiam pewnie się skuszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale przepysznie wygląda- kojarzy mi się z wielkanocnym, uroczystym śniadaniem:) Ostatnio nabyłam takie kokilki w biedronce i właśnie się zastanawiałam, co by w nich upichcić-chyba znalazłam u Ciebie rozwiązanie:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. mam nadzieję, że wiosna zawitała już u nas na dobre :D zjadłabym sobie takie śniadanie w promieniach słońca...

    OdpowiedzUsuń
  15. zazwyczaj jem śniadanie na słodko, ale czas na zmianę

    OdpowiedzUsuń
  16. Boska kanapka, widać wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śniadanie wygląda bardzo ładnie, ale ja jestem niezdrowo zakochana w zwykłym białym pieczywie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Musze to w koncu zjesc :d tzn najpierw jeszcze zrobic to musze :D

    OdpowiedzUsuń