Postanowiłam dziś wypróbować mój najnowszy kuchenny gadżet - foremki do tartaletek. Przepadam za tartami i często je robię w wersji "maxi", więc tym razem minimalistyczna odmiana. Kruchy spód z dodatkiem mąki orkiszowej wypełniony orzechowo-rumową kołderką z pewnością zaspokoi weekendowe zapotrzebowanie na "coś słodkiego"...
Tartaletki orzechowo-razowe
Składniki:
Ciasto:
- 1 szkl. mąki pszennej,
- 1 szkl. mąki razowej orkiszowej,
- ½ szkl. cukru pudru,
- 30 g orzechów włoskich (zmielonych na proszek),
- 1 żółtko,
- 200 g margaryny.
Nadzienie:
- 280 g orzechów włoskich (grubo zmielonych),
- 200 ml mleka,
- 200 g masła,
- 180 g cukru puru,
- kilka kropel aromatu rumowego,
- 25 ml alkoholu.
Składniki na ciasto szybko zagnieść, zwinąć w kulę i schłodzić w lodówce min. 2 godziny. Nasmarowane foremki do tartaletek wylepić ciastem, nakłuć spody widelcem. Piec ok. 15 min. w temp. 200 st. C.
Mleko podgrzać nie doprowadzając do wrzenia. Ucierać kilka minut ze zmielonymi orzechami – ostudzić. Masło utrzeć z cukrem pudrem na gładką masę, stopniowo dodawać ostudzone orzechy, aromat rumowy i alkohol. Masą wypełnić upieczone tartaletki, udekorować połówkami orzechów - schłodzić przed podaniem.
Z podanych składników wyszło mi 15 tartaletek.




