poniedziałek, 23 stycznia 2012

Wróciłam!

Jestem z powrotem. Akcja przeprowadzka zakończyła się sukcesem i tuż przed Wigilią mogłam powiedzieć: "udało się". Mimo trudności, które pojawiały się po drodze termin zakończenia budowy został zachowany i nagle wszystkie problemy przestały mieć znaczenie. Cudownie jest mieszkać u siebie... A teraz pora skupić się na reaktywacji bloga, który okrutnie ucierpiał przez ostatnie miesiące. Na dobry początek przepis znaleziony w ostatnim numerze „Mody na zdrowie”, który wzbogaciłam dodatkiem banana, jogurtu i chilli. Pysznie rozgrzewa zimą. 


Deser z awokado

Składniki:

- 1 dojrzałe awokado,
- 1 czubata łyżka kakao,
- 2 łyżeczki soku z cytryny,
- kawałek świeżego imbiru,
- 1 łyżka miodu,
- 1 dojrzały banan,
- 4 łyżki jogurtu naturalnego,
- szczypta chilli. 

Wszystkie składniki zmiksować na niezbyt gładką masę. Posypać odrobiną chilli, podawać bezpośrednio po przygotowaniu. 
















środa, 5 października 2011

Schyłkowe malinobranie

Ostatnio wpadam tu  jak po ogień: zerkam na Wasze pyszne propozycje i już mnie nie ma. Dziś jednak zatrzymałam się na dłużej, by zamieścić słodki post na pożegnanie sezonu malinowego. Oczywiście miałam w planach mnóstwo malinowych propozycji, ale niestety z braku czasu na planach się skończyło. Na szczęście smak i zapach tych drożdżówek rekompensuje deficyt w publikacji kolejnych przepisów.    
  

Drożdżówki z malinami

Składniki:

Ciasto:
- 3 szkl. mąki pszennej,
- 3 łyżki cukru,
- 1 łyżeczka cukru waniliowego,
- 5 dkg drożdży,
- 1 jajko,
- 1 żółtko,
- ¾ szkl. mleka,
- 2 łyżki oleju,
- szczypta soli.

Dodatkowo:
- garść malin,
- 3 łyżki brązowego cukru,
- ½ łyżeczki kardamonu,
- ½ łyżeczki sproszkowanego imbiru.

Mąkę przesiać do miski, dodać sól. Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku z dodatkiem cukru i cukru waniliowego, a następnie połączyć z mąką. Wyrobić gładkie ciasto - odstawić do wyrośnięcia. Formować niewielkie krążki, na każdym układać maliny lekko wciskając je w ciasto. Całość posypać mieszanką brązowego cukru, kardamonu i imbiru. Piec ok. 25 min. w 180 st. C.

















A poniżej szczęśliwe zamknięcie budynku i drzwi, które bardzo mi się podobają:


czwartek, 1 września 2011

Testing waflowy

Dzięki uprzejmości Iwony dotarły do mnie waflowe foremki VAFINI. Bez zbędnej zwłoki przystąpiłam więc do wymyślania farszu, a muszę przyznać, że możliwości są szerokie. Doskonale sprawdzą się jako baza dla rozmaitych past, deserów, sałatek bądź jako alternatywa koreczków, czy kruchych babeczek. Nie bez znaczenia jest również aspekt dietetyczny (sztuka to tylko 8 kcal!). Jedyny minus to, że nie można ich przyrządzić z dużym wyprzedzeniem, bo wafelek ze swej natury przesiąka. Jednak moja przekąska zniknęła z talerza w takim tempie, że problem sam się rozwiązał. Polecam!


Waflowa przekąska

Składniki:

- 1 op. waflowych foremek VAFINI,
- 1 woreczek ryżu,
- 1 łyżeczka kurkumy,
- garść prażonych orzechów (u mnie laskowe),
- pęczek natki pietruszki,
- 2 łyżki majonezu,
- wasabi (do smaku),
- sól, pieprz.

Ryż ugotować z dodatkiem kurkumy – ostudzić. Natkę pietruszki zmiksować z orzechami, wasabi i majonezem. Wszystkie składniki połączyć, doprawić solą i pieprzem. Otrzymanym farszem napełniać wafle, serwować w ciągu 1,5 godz. od przyrządzenia.



 















niedziela, 21 sierpnia 2011

Jagodowa niedziela

Sierpień chyli się ku końcowi, a u mnie dopiero pierwszy wpis w tym miesiącu. Żałuję, bo to przecież pełnia sezonu owocowo-warzywnego i spore pole do popisu. Ale trudno - odbiję to sobie po zakończeniu budowy. Na dowód, że jednak kulinarnie nie próżnuję przepis, który znalazłam w gazecie. Niestety nie miałam gęstej śmietany i ciasto za bardzo nasiąknęło masą. Mimo wszystko gorąco polecam na niedzielne popołudnie przy kawie...   


Ciasto z jagodami

Składniki:

- 20 dag mąki,
- ½ szkl. ciepłego mleka,
- 2 dag drożdży,
- 8 dag masła,
- 8 łyżek cukru,
- 1 op. cukru waniliowego,
- szczypta soli,
- 20 dag gęstej śmietany,
- 4 jajka,
- 75 dag jagód.

Mąkę wymieszać z solą, masłem i łyżką cukru. Dodać drożdże rozpuszczone w ciepłym mleku – wymieszać mikserem na gładkie ciasto. Odstawić pod przykryciem na ok. 30 min. Przełożyć do wysmarowanej foremki o średnicy 28 cm (u mnie forma do tarty)  - ponownie odstawić do wyrośnięcia.   

Śmietanę zmiksować z jajkami, cukrem waniliowym i resztą cukru. Delikatnie wlać na ciasto, posypać obficie jagodami. Piec w 200 st. C przez 30-35 min.
 














A poniżej malarski efekt mojego dwutygodniowego urlopu:

sobota, 9 lipca 2011

Na jagody

Długo mnie nie było. Chciałabym obiecać poprawę, ale przy natłoku spraw „okołobudowlanych” mogę mieć pewność, że nie dotrzymam słowa. Póki co zapraszam na jagodowe naleśniki. Kolorek nadzienia wyszedł zachwycający. Być może stanie się inspiracją przy wyborze koloru farby na ścianę.


Naleśniki z jagodami

Składniki:

Ciasto:
- 1 jajko,
- 125 g mleka,
- 125 g wody,
- 125 g mąki pszennej,
- szczypta cukru,
- szczypta soli.

 Nadzienie:
- 1 jajko,
- 1 łyżka cukru,
- 1 łyżka cukru waniliowego,
- 1 łyżka śmietany lub gęstego jogurtu,
- 200 g twarogu,
- garść jagód.

Ciasto:
Jajko roztrzepać z wodą i mlekiem, dodać szczyptę cukru i sól. Na koniec wsypać mąkę, wymieszać na jednolitą masę. Smażyć na minimalnej ilości oleju.

Nadzienie:
Jajko utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Stopniowo dodawać ser i śmietanę. Na koniec wrzucić garść jagód, wymieszać na gładką konsystencję. 

Usmażone naleśniki smarować nadzieniem - zwinąć. Podawać z keksem nadzienia, posypane jagodami.  
















Z podanej ilości wyszło mi 6 naleśników.

A poniżej pierwszy ogień w kominku: