Uwielbiam słodkie śniadania. Może dlatego, że w jakiś magiczny sposób gwarantują dobry początek dnia. Na mojej śniadaniowej liście czołowe miejsce zajmują omlety. Jeżeli mogę je podać z dodatkiem domowego dżemu to pełnia kulinarnego szczęścia jest już bardzo, bardzo blisko. Dzisiejszy omlet okrasiłam eksperymentalnym dżemem truskawkowo-kokosowo-imbirowym, który już na stałe zagości w kanonie owocowych przetworów. A zatem zapraszam do stołu.
Omlet biszkoptowy
Składniki:
- 3 jajka,
-
3 łyżki mąki pszennej,
- szczypta soli,
- masło do smażenia.
Oddzielić białka od żółtek, białka ubić na
sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodać żółtka – delikatnie wymieszać. Wsypać
mąkę – wszystkie składniki połączyć tak, by nie uszkodzić struktury piany. Smażyć
na rozgrzanej patelni kilka minut z każdej strony. Podawać bezpośrednio po
przygotowaniu.
A poniżej moja pierwsza lawenda (pachnie naprawdę bosko):
