czwartek, 5 lipca 2012

Może śniadanko?

Uwielbiam słodkie śniadania. Może dlatego, że w jakiś magiczny sposób gwarantują dobry początek dnia. Na mojej śniadaniowej liście czołowe miejsce zajmują omlety. Jeżeli mogę je podać z dodatkiem domowego dżemu to pełnia kulinarnego szczęścia jest już bardzo, bardzo blisko. Dzisiejszy omlet okrasiłam eksperymentalnym dżemem truskawkowo-kokosowo-imbirowym, który już na stałe zagości w kanonie owocowych przetworów. A zatem zapraszam do stołu.  


Omlet biszkoptowy

Składniki:

- 3 jajka,
- 3 łyżki mąki  pszennej,
- szczypta soli,
- masło do smażenia. 

Oddzielić białka od żółtek, białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodać żółtka – delikatnie wymieszać. Wsypać mąkę – wszystkie składniki połączyć tak, by nie uszkodzić struktury piany. Smażyć na rozgrzanej patelni kilka minut z każdej strony. Podawać bezpośrednio po przygotowaniu.





















A poniżej moja pierwsza lawenda (pachnie naprawdę bosko):  









 

13 komentarzy:

  1. Wygląda jak tarta :) pychotka!

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja poproszę kawałeczek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie dzisiaj jadłam omleta, ale z serkiem homo i jagodami. Był pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. omletu biszkoptowego jeszcze nie jadłam, ale z przyjemnością bym spróbowała

    OdpowiedzUsuń
  5. z takiego zaproszenia do stołu z przyjemnością skorzystam!:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. mniammmmm cudowne śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
  7. oo tak, omlety to bardzo dobry pomysł na śniadanie:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak byłam młodsza, w weekendy błagałam tatę, żeby usmażył mi na śniadanie takiego omleta. Ah, wspomnienia :)
    Dżem brzmi intrygująco, aczkolwiek smacznie ;>

    OdpowiedzUsuń
  9. o matko, matko jaki puszysty omlecik <3 śniadania na słodko rządzą! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten omlecik wyglądał tak zachęcająco, taki idealny na niedzielne śniadanko.
    Piękna lawenda! Tylko pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Smak dzieciństwa, często nawiedzający moje myśli:) Robię!!

    OdpowiedzUsuń
  12. większość je taki omlet na słodko, a ja - paradoksalnie - kojarzę go z dzieciństwa we wersji z serem i pieczarkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Omlet na śniadanie - wspomnienie dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń