czwartek, 23 października 2014

Deszczowo mi

Mroczno, zimno i od rana pada. Zdecydowanie nie moje klimaty… Dla poprawy nastroju upiekłam dziś takie oto dyniowe bagietki z dodatkiem czarnuszki. O lekko żółtym, puszystym środku i chrupiącej skórce. A w niedzielę moc wrażeń na trasie półmaratońskiej Cracovii. Trzymajcie kciuki, żebym dobiegła do mety w jednym kawałku :))). 

 
Bagietki dyniowe
z czarnuszką

Składniki:

- 200 g ciepłego kefiru,
- 35 g drożdży,
- 450 g mąki pszennej,
- 350 g puree z dyni,
- 40 g oleju,
- 1 łyżeczka cukru,
- ½ łyżeczki soli.

Dodatkowo:
- 1 jajko,
- 2-3 łyżki czarnuszki.

Drożdże rozpuścić w ciepłym kefirze, dodać cukier, sól i kilka łyżek mąki – odstawić pod przykryciem na ok. 15 min. żeby drożdże zaczęły pracować. Dodać pozostałe składniki, wyrobić gładkie ciasto (będzie się nieco kleić), przykryć ściereczką - odstawić na ok. 1 godz. do wyrośnięcia. Uformować bagietki, wstawić do natłuszczonych foremek, wierzch posmarować roztrzepanym jajkiem, posypać czarnuszką. Piec ok. 25 min. w 200 st. C. (wstawiać do nagrzanego piekarnika).

*Z podanej ilości składników wyszło mi 4 średnie bagietki.











A dla kontrastu kilka ostatnich fotek ze słonecznych Bieszczad:

















 
 

18 komentarzy:

  1. Pięknie, wspaniałe bagietki i cudowne wspomnienia z Bieszczad. Zazdroszczę Ci półmaratonu i trzymam kciuki ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bagietki wspaniałe, kolor piękny i cudnie upieczone. A Bieszczady to urokliwe miejsca.... Trzymam kciuki za Twój maraton Gosiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie - przede mną zaledwie półmaraton :)

      Usuń
  3. Pogoda jest dobra, byle nie padało. Będzie dobrze:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie wyglądają!
    powodzenia w biegu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenie będzie potrzebne, bo po wczorajszym biegu palec u nogi jest sino-fioletowy :))) Ale nie poddam się bez walki!

      Usuń
  5. Najlepsze miejsce na jesień :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bagietki aż zachęcają do rwania po kawałku:) Ta forma to taka specjalna na nie?
    Zaledwie półmaraton? Aż!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Gosiu, forma specjalnie do bagietek. Sprawdza się świetnie - polecam!

      Usuń
  7. w ostatni łykend byla w karpaczu,u nas też pada..pada..Twoje baagietki sa absolutnie doskonałe!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bagietki - ideał. A widoki przecudowne.........

    OdpowiedzUsuń
  9. Bagietki wyglądają jakby wyszły z najlepszej piekarni! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne bagietki :) na prawdę świetnie wyglądają, no i pozostałe zdjęcia również super

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam domowe pieczywo. moja mama upiekła ostatnio bułeczki z czarnuszką - były przepyszne :)
    ostatnio pogoda faktycznie nie zachwycała, ale na szczęście dzisiaj się już troszkę rozpogodziło :)

    OdpowiedzUsuń