środa, 8 kwietnia 2015

Kocham Cię bieganie moje

Gdybym miała określić, co sprawia mi bezwarunkową radość bez wahania wybrałabym bieganie. Nie wyobrażam już sobie życia bez regularnych treningów. W każdym razie moja głowa nie potrafiłaby bez nich właściwie funkcjonować. Uzależnienie??? Jeśli nawet, to mało inwazyjne i cudownie energetyzujące. Ponieważ w bieganiu najbardziej lubię być sama ze sobą, zawody zawsze mnie trochę usztywniają. Ale i pozytywnie nakręcają, dlatego od czasu do czasu staram się brać w nich udział. 10. PZU Półmaraton Warszawski na pewno zaliczę do udanych. Trasa płaska, szybka i przyjemna, więc rekord życiowy pobity o prawie 5 minut! Po ostatnich perypetiach z kolanami nie do końca w to wierzyłam, ale z pomocą przyszedł Osobisty Motywator, który skutecznie mnie zdopingował, za co po raz kolejny dziękuję :-). I za poczucie, że nadal mogę przesunąć sobie horyzont...      


Kilka fotek na trasie:









Tuż po przekroczeniu linii mety:



I kolejny piękny medal do kolekcji:




15 komentarzy:

  1. Gratuluję i zycze kolejnych sukcesow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - już mam ochotę na kolejne starty!

      Usuń
  2. Gratulacje!! Podziwiam i sama zaczynam rozumieć o co w tym wszystkim biega;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie - bieganie uzależnia!

      Usuń
  3. Gratulacje! Podziwiam Cię, ja nie znoszę biegać! Jestem pełna uznania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna sprawa - pięknie, podziwiam i gratuluję ;)) Życzę wspaniałych tras i szczególnej satysfakcji z kolejnych startów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Satysfakcja za każdym razem ogromna! Bardzo dziękuję :-).

      Usuń
  5. Gratuluje !! z serca!! Ja plywam bieganie nie dla mnie ale podziwiam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje! To kiedy teraz biegniemy? ;) Kraków? będziesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ale jak dla mnie dopiero październikowa Cracovia wchodzi w rachubę :-)

      Usuń
  7. Też biegnę teraz Cracovię i październikową pewnie też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ada podziwiam i trzymam kciuki za najbliższą Cracovię - dystans królewski wciąż przede mną :-). Powodzenia!

      Usuń